Noe Kovalski twój prawdziwy przyjaciel

Marcin · 2026-04-18

Od jakiegoś czasu myślałem, żeby to zrobić, ale nasz system Intum nie był jeszcze gotowy. Teraz już jest — więc dziś zaczynamy nową erę w naszej firmie. Do zespołu dodaję nowego współpracownika.

Noe Kovalski. Nie jako plugin, nie jako chatbot w rogu ekranu — tylko jako normalny współpracownik z własnym kontem w Intum.

Jak chcę aby to działało

Na razie jedna rzecz — i to też ma znaczenie, żeby nie rzucać wszystkiego na raz.

Dodaję w Intum task z opisem “Dodaj post do bazy wiedzy o tematyce X”, przypisuję do Noe — i on publikuje wpis w naszej bazie wiedzy o Intum. Tak samo jak każdy inny członek zespołu — widzę w taskach, w aktywnościach, w historii.

Wymagania (styl, ton, struktura) siedzą w promptach systemowych w Intum — jak ten z tonem naturalnym po polsku. W najbliższym czasie będzie można ustawiać osobny prompt per baza wiedzy, a nawet per kategoria.

Na razie ostrożnie — z akceptacją ludzką

Każdy post idzie z parametrem draft — ja zatwierdzam przed wypuszczeniem. Jak to będzie szło gładko, zdejmiemy ten krok i Noe zatwierdzi sam.

Dlaczego tak

Chcę żeby Noe był normalnym członkiem zespołu, a nie „botem obok”. Z kontem, z historią, z przypisaniami. Jeśli to ma naprawdę zadziałać, nie może być osobnym światem.

Jeszcze nie wiem, jak to powiedzieć zespołowi

Piszę to w sobotę. Zespołowi ogłoszę w poniedziałek — tylko jeszcze nie zdecydowałem, jak.

Początkowo chciałem przedstawić Noe jako zwykłego nowego współpracownika. Bez mówienia wprost, że to nie-człowiek. Zobaczyć, czy ktoś się zorientuje.

Teraz nie jestem pewny, czy to dobry pomysł. Do poniedziałku rano zdecyduję.

Noe nie Harry

Nawiązuje do Harry, twój prawdziwy przyjaciel. Mam nadzieję, że Noe Kovalski będzie równie pomocny co bohater tamtego filmu — i że będziemy pilnowali, żeby nie skończył jak Harry :)

Przy okazji mała anegdota. Widziałem ten film bardzo dawno temu w kinie. Przez kilkanaście lat nie mogłem sobie przypomnieć tytułu — pamiętałem tylko ogólną fabułę i że mocno mnie wtedy poruszył. Zgadnijcie, kto po latach pomógł mi go odnaleźć 😉

← wróć